Rozmowa z liderem Pauliną Kinal

Zapytaliśmy jedną z liderek projektu, prowadzonego w ramach programu „Wspólne Działanie – Lokalne Zaangażowanie”,  Paulinę Kinal o początki współpracy z zespołem projektowym, plany i cele związane zarówno z projektem, jak i życiem osobistym. Co odpowiedziała? Przeczytajcie sami!

Jak ocenia Pani początki współpracy ze swoim zespołem projektowym?

Mam dość mały zespół planistyczny, a projekt ambitny. Jednakże nasz zapał, zaangażowanie i optymizm są wielkie. Początki współpracy były bardzo ciekawe, ponieważ wszyscy jesteśmy tzw. „świeżakami”,  biorącymi udział w WDLZ po raz pierwszy lub, w dwóch, przypadkach drugi. Jednak, jak się okazało, nie jest to dla nas przeszkodą, dzięki kreatywności i innym umiejętnościom. Zapoznaliśmy się z wcześniejszymi projektami WDLZ, przeprowadziliśmy burzę mózgów i rozpoczęliśmy opracowywanie naszej akcji na rzecz mieszkańców Gdańska.

Co najbardziej chciałaby Pani osiągnąć podczas tegorocznej edycji WDLZ?

Największym sukcesem będzie radość i dobra zabawa wszystkich uczestników naszego projektu. Mam też nadzieję, że wyniosą z warsztatów sportowego ducha oraz wiedzę, która będzie pomocna w życiu. W tym roku zmieniły się zasady organizacji WDLZ i w moim zespole będą pracownicy z różnych obszarów Grupy GPEC, więc dodatkowym celem projektu będzie integracja zespołu. Oczywiście liczy się również efekt końcowy, czyli to, co pozostawimy po sobie.

Jak udział w projekcie wpłynie na Pani osobiste cele?

Bycie liderem projektu będzie z pewnością sprawdzianem moich umiejętności i kompetencji. Organizacja całej akcji, przygotowanie zadań, rozmowy z beneficjentem to duże wyzwanie, a realizacja i radość uczestników da mi satysfakcję.

Czy często uczestniczy Pani w działalności prospołecznej?

Poza projektem WDLZ w ubiegłym roku nie brałam jeszcze udziału w żadnej takiej akcji, a szkoda. Zapewniam, że jest to inny rodzaj zadowolenia z wykonanej pracy.



  1. Dodaj swój komentarz.