Rozmowa z liderem Dariuszem Harasymiukiem

Już jutro Tomasz Gardzioła wraz ze swoim zespołem rozpoczyna tegoroczną edycję programu Wspólne Działanie – Lokalne Zaangażowanie. Spotkamy się z nimi w Gdańsku w Dziennym Domu Pomocy.

Tymczasem zadaliśmy kilka pytań liderowi projektu, który odbędzie się tydzień później – Dariuszowi Harasymiukowi.

Jak ocenia Pan początki współpracy ze swoim zespołem projektowym?

Zespół podszedł od początku ambitnie do przygotowań, choć można było wyczuć nutkę niepewności związanej z tym, jakie będą role poszczególnych członków i jakimi środkami mamy osiągnąć postawiony cel. Pomogło nam wspólne wyjaśnienie ról i oczekiwań. Szybko udało nam się usystematyzować pracę i projekt ruszył do przodu.

Co najbardziej chciałby Pan osiągnąć podczas tegorocznej edycji WDLZ?

Chciałbym, aby mój zespół był zadowolony z naszej pracy, z celu jak osiągnęli, aby ich zaangażowanie wynikało z wewnętrznej motywacji, by czuli że uczestniczą w tym projekcie ponieważ dobrze się w nim bawią i żeby praca włożona w realizację projektu była dla nich przyjemnością.

Jak udział w projekcie wpłynie na Pana osobiste cele?

Na pewno pozwoli mi zyskać kolejne doświadczenie, które być może zaprocentuje w przyszłości. Bycie liderem jest dla mnie rzeczą zupełnie nową i mam nadzieję, że uda mi się dobrze wypaść w tej roli.

Czy często uczestniczy Pan w działalności prospołecznej?

Pracując w GPEC miałem okazję już uczestniczyć w projekcie WDLZ w innej roli, natomiast poza pracą nie miałem jeszcze okazji brać udziału w tego typu działalności.



  1. Dodaj swój komentarz.